Fudacja Arka

Bydgoszcz
  • Statut Fundacji
  • Kontakt
  • Przekaż nam 1%
  • Ankieta
  • Linki do ciekawych stron
  • Forum
    • Wypowiedzi do 05.2010
    • Wypowiedzi do 2009
  • Strona Główna
  • Konkurs przenikanie światów
  • Działalność Fundacji
    • Poradnictwo
    • Ustroń 2004
    • Ustroń 2005
    • Ustroń 2006
    • Ustroń 2007
    • Ustroń 2008
      • Ogłoszenie wyników Konkursu
      • Nagrody za uśmiech i pasję
      • List otwarty
      • Teksty z gazetki
      • Wycieczka do Cieszyna
      • Refleksje Marysi Nikolczuk
      • Fotografie p. Michalskiego
    • Pieczyska 2009
  • Książki Fundacji
  • Publikacje o Fundacji
  • Arka w TVP Info - Potrzebni
  • Kącik prasowy
  • Człowiek bez barier




Strona Główna Działalność Fundacji Ustroń 2008 Refleksje Marysi Nikolczuk
PDF | Drukuj | Email

Ustroń, Hotel Magnolia, 10.08 - 17.08.2008

Spotkanie z pasją

Dziękując za mile spędzony czas.
Chciałam na "ręce" fundacji przesłać tych kilka słów o tym co przeżyłam w Ustroniu.
Życzę wielu sukcesów i pogody ducha na czas mniejszych sukcesów:)
Z serdecznym pozdrowieniem Marysia (koleżanka Jacka Rynga)


Spotkanie z Mistrzem


„Uczono” mnie, że Bóg nie potrzebuje słuchać naszych próśb. On wie, czego nam potrzeba lepiej niż my sami i ktokolwiek inny. Modlitwa prośby ma tak naprawdę na celu przygotowanie nas na to co od Niego otrzymamy. Ja, zazwyczaj, kiedy proszę, dostaję dwa razy więcej. O ten wyjazd nie prosiłam. Miałam w planach wolny sierpień, prócz trzydniowych rekolekcji w Krakowie. Moja mama wciąż narzeka ze nie ma mnie w domu, więc chciałam to sobie „odbić”. I zadzwonił Jacek. No, więc nici z wolnego sierpnia. Nie zasmuciło mnie to szczególnie, choć z drugiej strony nie wiedziałam, co mnie tu czeka?

Jacek mówił mało o tym spotkaniu, a mi wystarczyło martwienie się o samotny dojazd na miejsce. Udało się –dotarłam w jednym kawałku i ku mojemu zaskoczeniu zobaczyłam tu pokaźną gromadkę pełnych radości ludzi. Nigdy wcześniej nie miałam przez dłuższy okres styczności z tyloma pozytywnie kroczącymi przez życie niepełnosprawnymi. Moje spotkania były zazwyczaj pojedyncze, a zdarzały się także spotkania pełne goryczy i smutku.

To niesamowite doświadczenie – tak jakby to był bukiet malutkich fiołków. Kiedy idziemy łąką wiemy że fiołki gdzieś są ale ich nie widzimy bo zasłaniają nam większe kwiaty. To spotkanie jest zebraniem takich fiołków-uczestników z łąki naszego kraju (pomimo znacznej przewagi znanego wszem i wobec województwa; ) złożenie ich w przepiękny bukiet który zachwyca tak że trudno go nie zauważyć. To było dla mnie naprawdę fascynujące spotkanie. Otwartość, radość i ciekawość świata, jaką w Was zobaczyłam, zachwyciły mnie. Za nie i wszystko pozostałe jestem bardzo wdzięczna.

Żałuję, że nie mogę zostać do końca, ale tak widocznie ma być. I niedosyt jest w życiu potrzebny, by rozbudzać w nas pragnienia by robić wciąż coś więcej.


Pisaliście o swoich Mistrzach, dla mnie to spotkanie było Spotkaniem Mistrzów. I to każdy z Was, bez wyjątku: organizator czy uczestnik, niepełnosprawny czy jego opiekun – jesteście Mistrzami. Nie potrafię tego zdefiniować, ale to wiem.

Mistrza się szanuje, darzy sympatią, ale i od Mistrza się wymaga. Chylę przed Wami czoło z głębokim szacunkiem, rozciągam nic sympatio całej Polsce i wymagam albo nawet i żądam – bądźcie Mistrzami! Dla tych, których spotkacie na swojej drodze, Mistrzami, który walczą lub walczyli i będą walczyć, którzy kochają i są kochani, Mistrzami, którzy niosą radość i światło tam, gdzie dziś go brakuje.

Dziękuję

Do zobaczenia

Z serdecznymi pozdrowieniami Marysia


 

« poprzednia
 

Dodaj komentarz


Wyślij
Skasuj
JComments
Logowanie

Joomla template created with Artisteer.