Zenon Miszewski urodził się w 1957 roku. Mieszka w Ustce. Mówi że czuje się Pomorzaninem, jednak tylko półkrwi Kaszubem, gdyż jego ojciec był rodowitym mieszkańcem Ziemi Bytowskiej, ale mama dotarła tu z Kresów Wschodnich wraz z przesiedleńcami po 1945 roku.
Z zawodu jest Technikiem Mechanikiem Urządzeń Okrętowych, jednak twierdzi, że w tym fachu się nie spełnił, ponieważ większość życia muzykował.
Zaczął pisać od czasu, kiedy zachorował na SM ( stwardnienie rozsiane). – Proza zassała mnie i stała się moją pasją – mówi. – Na początku pisanie było tylko zainteresowaniem i swego rodzaju rehabilitacją, teraz jednak nie potrafię istnieć bez niego – dodaje.
Choroba wyostrzyła mu spostrzegawczość. Pozwoliła też nabrać dystansu do siebie i do otoczenia. A autoironia, której daje upust w swoich tekstach pozwala mu śmiać się z własnych słabości, śmiać się ze swych mocnych stron i kpić z niepowodzeń. Można to zauważyć w opowiadaniach i felietonach, które zostały opublikowane w książkach – zbiorach: „Przenikanie światów", „Spotkanie z pasją", „ Uśmiech dobry na wszystko" wydanych przez Fundację ARKA Bydgoszcz.
Tekstem „Dwie sosny" w którym opowiada o swojej rehabilitacji i powrocie po latach do ćwiczeń kulturystycznych, zdobył I nagrodę w konkursie literackim organizowanym przez Fundację Arka Bydgoszcz. Jest autorem i wydał powieść „Dlaczego tak?"










